Google+ Followers

wtorek, 27 sierpnia 2013

Powrót do Koniakowa :)

Nie lubię chwalić się swoją pracą dopóki nie skończę, wiec dziś o czym innym.
Właśnie przypomniałam sobie, że nie pokazałam co przywiozłam dla siebie z Koniakowa. Szczerze powiedziawszy zachowałam się jak przysłowiowa sroka :) Rzadko ubieram się elegancko i rzadko zdarzają mi się takie okazje ale... musiałam....





i te detale..........

Sami powiedzcie czy ja mogłam się powstrzymać..

2 komentarze:

  1. Zakup mocno uzasadniony- nie da się oprzeć takim cudeńkom. Pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też z każdego jarmarku coś sobie przywożę, mam sporo różnych wisiorów, korali i kolczyków,choć za często ich nie noszę :-)

    OdpowiedzUsuń

Nie ma większej nagrody niż miłe słowo :)