Google+ Followers

poniedziałek, 30 września 2013

Magiczny SAL świąteczny 2013 - odsłona III

Nie zdrowiejemy :( w czym rzecz nigdy jeszcze tak długo nie chorowaliśmy to na pewno ta pogoda. Dlaczego tak wcześnie chce zawitać u nas zima - a gdzie piękna złota jesień?


















jako ostatnie zdjęcie cała bombka (oczywiście jeszcze kokardka) i jak widzę kilka małych "doróbek - przeoczeń"


czwartek, 26 września 2013

Lista prezentów

Dziś przeglądając zdjęcia w aparacie natknęłam się na kilka prac, których tu jeszcze nie zamieściłam. Wciąż jesteśmy chorzy i nie mam weny wiec wracam do "staroci" ;)

Prezent dla Siostrzyczki:



Prezent na komunię na I Komunię Świętą dla Chrześnicy męża:


Do obu obrazków można pokusić się o wyhaftowanie pary :) Chłopczyk z czerwoną chustką i Dziewczynka z różą... cóż może kiedyś...

poniedziałek, 23 września 2013

Magiczny SAL świąteczny 2013 - odsłona II

I stało się mój dom opętała choroba :( Najpierw Mąż później Maleństwo a wczoraj ja przegrałam tą nierówną walkę.... Najgorzej z Bubusiem on tak nie lubi przyjmować lekarstw... chodzi takie malutkie nieszczęście po domu i człowiekowi serce pęka na miliony kawałków. Mam nadzieję, że to szybko minie!!! Właśnie zorganizowałam sobie wolne - muszę tylko pozałatwiać kilka rzeczy "na już" i dwa dni wolnego.

Za to Sal idzie mi świetnie (gorzej jakość zdjęć)







piątek, 20 września 2013

Magiczny SAL świąteczny 2013 - odsłona I

Już nie mogłam się doczekać aż napiszę to do Was wszystkich - BIORĘ UDZIAŁ w Magicznym Sal-u świątecznym 2013 organizowanym przez http://realizacjamarzen1.blogspot.com to moje pierwsze tego typu wyzwanie a widzę to tak:


Gdy tylko zobaczyłam wzór tak sobie go wyobraziłam :) i miałam rację będzie piękny. Ciekawe jakie pomysły będą miały moje współuczestniczki

środa, 18 września 2013

Nefertiti

Skończyłam :) Nefertiti - Królowa Egiptu  Hafty Polskie nr 5-6/2009 ( 80x140krzyżyków - 14 x 24cm)
Oj nie jest łatwo a tyle wyzwań przede mną - chyba się powtarzam :) Jestem zakarteczkowana nie wiem jak długo jeszcze tak wytrzymam :(
W pracy młyn za to w domu troszkę spokoju...

 Cóż to były za kolory. Troszkę się tego wystraszyłam ale jak mus to mus :) Teściowa lubuje się w Egipcie :)

Praca muszę przyznać szła mi dość szybko mimo, że to nie moja bajka :)

Koniec końców królowa wyszła piękna :)


Z haftowaniem oczu ust i nosa celowo poczekałam do końca :) chciałam sobie zrobić niespodziankę ;)



piątek, 13 września 2013

Poradnik małego majsterkowicza - część I

Napisałam część pierwsza gdyż znając nas (mnie i męża) na pewno będzie kontynuacja :)
A zaczęło się dawno temu przy remoncie u kuzynki. Postanowiła, że dość ma bałaganu i CHCE szafy w zabudowie. Jej mąż nie myśląc długo postanowił: przecież sam mogę to zrobić!!! A my pomagaliśmy i posiedliśmy tę umiejętność. Cztery lata temu w naszym mieszkaniu powstała nasza własna szafa z drzwiami przesuwnymi :)
A teraz  powstała mini półeczka na....
Ale po kolei:
Idziemy do marketu budowlanego kupujemy: płyty wiórowe (na miejscu pracownicy docinają na wymiar jaki się nam zamarzy), śruby meblowe, taśmę do oklejania i zatyczki na śruby.
Może nie jest taniej ale mamy dokładnie taką półkę o jaką nam chodzi :)

W domu skręcamy (najpierw trzeba nawiercić (wiertło z frezikiem):

A teraz moja praca OKLEJANIE (oczywiście wcześniej tez się przydaje ;) do trzymania) :

Do oklejania używam mojego cudnego bezprzewodowego żelazka :)


Po oklejeniu czas na docinanie ( płyta 18mm taśma 20mm )

A efekt końcowy:


A teraz najlepsze: Okazuje się, że to i tak kropla w morzu zapotrzebowania na miejsce mojego Szkraba :) A ja miałam nadzieję, że na górze będzie miejsce na wystawką ze zdjęć a tu klops :)



czwartek, 12 września 2013

Candy dla Siostry

Właśnie to zobaczyłam i muszę wziąć udział Moja Siostra byłaby wniebowzięta gdyby dostała taki prezent:

http://pracownia-i-kropka.blogspot.com/2013/09/sniezne-dni-juz-do-wziecia.html?s

poniedziałek, 9 września 2013

Linia życia I

Spieszę donieść, że w ten piękny weekend udało mi się ukończyć jedną z czterech części pięknej serii Linia życia, którą zobaczyłam na blogu Renaty i dzięki jej uprzejmości powiększą moją galerię. Napisałam, że pierwszą ale oczywiście nie jest to pierwsza część - sama nie wiem dlaczego zaczęłam od tej :)

Mój Szkrab robi się taki samodzielny - jestem z niego dumna!!!
Troszkę więcej czasu na robótki a zaczynam dwa projekty ale o tym jutro :)







Ach ile radości sprawia haftowanie :)


A ile podziwianie efektu końcowego jeszcze wprawdzie przed praniem prasowaniem i oprawieniem ale to jak już będą wszystkie!!!


piątek, 6 września 2013

Kurczaczki

Kolejny piękny dzień aż chce się żyć. Szkoda tylko, że tyle pracy przede mną. Ach jak ja Wam zazdroszczę Dziewczyny gdy przeglądam Wasze blogi to nie mogę wyjść z podziwu skąd bierzecie czas na to wszystko Te piękne rzeczy, które tworzycie wymagają tyle uwagi tyle czasu GRATULUJĘ organizacji czasu :)
Będę jednak musiała sporządzić harmonogram i się go trzymać!!! Ha ha ha mi zawsze coś wypada!!! 
Jako piękną ilustrację dzisiejszego posta użyję efektów szydełkowania mojej kochanej Mamusi ( jak wcześniej pisałam nie dane mi było nabyć tej umiejętności): Dwa piękne kurczaczki w trzech odsłonach :)



Mój wysłużony aparat oczywiście przekłamuje kolory :) Trawka jest zielona :)



środa, 4 września 2013

Słońce :)

Jaki piękny dzień!!! Niech tak wygląda wspomniana ostatnio jesień i nic więcej nie trzeba mi do szczęścia :)
No może troszkę czasu, chociaż jak na to patrzę tak naprawdę z boku - obiektywnie to ja po prostu jestem źle zorganizowana i co z tego, że to wiem jak nic nie potrafię z tym zrobić :)

Postępy w haftowaniu marne z wyżej wymienionych przyczyn, chyba zmienię nawyki i zacznę się chwalić częściowymi postępami :)
Zaczynam żałować, że nie robiłam zdjęć. 
Śliczne maleństwa:



Dziś rano w drodze do pracy towarzyszyło mi takie piękne niebo :)








wtorek, 3 września 2013

Jesień

Z tego wszystkiego zapomniałam, że miałam się z Wami podzielić moim dzisiejszym odkryciem wiem wiem wcale nie jest to takie odkrywcze ale muszę o tym wspomnieć :) Dziś rano na mokrej szybie mojego autka zobaczyłam to:

Zapięłam Małolata i sięgnęłam po aparat musiałam to uwiecznić Zdjęcie tego nie oddaje ale liść wyglądał ślicznie mimo iż zwiastuje jesień... aż szkoda włączać wycieraczki...

Na początek dnia

Oczywiście z samego rana zajrzałam na mój ulubiony blog :) a tam...



 
Szybciutko sprawdziłam i widzę, że ludzie tworzą takie piękne rzeczy - życie staje się piękniejsze od samego patrzenia na te cuda :)