Google+ Followers

czwartek, 30 stycznia 2014

Sprawozdanie :)

To nie jest do końca tak, że nic nie robię chociaż muszę przyznać że dopadła mnie jakaś niemoc.... Dużo pracy w pracy ;) w domu ciągle coś - jak to w domu ;)
Mimo wszystko jestem w trakcie jednego "lutowego" Kotka:


Drugiego prawie skończyłam chociaż nie mam zdjęcia :( nie wiem czemu nie zrobiłam to tło mnie dobija ale podołam tu jeszcze bez tła:
Skończyłam także metryczkę i tu klops ramka, którą kupiłam by pasowała do pokoju kompletnie nie pasuje do obrazka:
A w ramce, która pasuje złamał się zaczep....
I jeszcze sprzątam w moim haftowanym świecie oj ciężko idzie. Podczas sprzątania w moich mulinowych zapasach natknęłam się na taki rodzaj zabezpieczania przez producenta muliny:
Na dziś to tyle do zobaczenia :)


piątek, 24 stycznia 2014

Coś dla ucha dla mamusi i malucha

Znów cieszę się jak dziecko więc wpadłam tu na chwilkę by podzielić się z Wami moją radością :) Największa muzyczną miłością mojego życia jest "Budka Suflera" niestety Krzysztof Cugowski ogłosił niedawno iż zespół kończy działalność :( żal (na szczęście mam wiele płyt) Myślę, że nic nie zastąpi mojego ukochanego zespołu ale rośnie właśnie na scenie muzycznej mój pocieszyciel "Bracia" i właśnie dziś odebrałam z paczkomatu (genialny wynalazek) :


A tam: coś dla mnie:
Właśnie słucham i wiem, że było warto.

Nie zapomniałam też o moim Skarbie:

Świetne płyty gorąco polecam mój Synek szaleje za Osłem w wykonaniu Jacka Stachurskyeg.

Wiem wiem możecie się ze mną nie zgadzać w końcu o gustach się nie dyskutuje ale radość to radość i u mnie dziś wielka radość i nią się z Wami dzielę :))

Miłego dnia :)

środa, 22 stycznia 2014

Imieninowo

Nie chciałabym narzekać ale jestem troszkę poszkodowana... nie mam swojego święta... Już wyjaśniam urodziłam się w imieniny Mamusi i święto górników.... a imieniny mam w Dzień Babci niby nic a jednak... w sumie nie mam możliwości "upajać" się tym moim szczególnym dniem!!! Dobrze powiedziałam to głośno a raczej napisałam więc już do tego nie będę wracała :)
Pochwalę się prezentami dla ciała i ducha :)

Idealne warunki do pracy twórczej :) 
Muszę przyznać, że ta kawa robi furorę - wszędzie jej pełno :) a jest naprawdę pyszna!

Na koniec wisienka na torcie: moja nowa biżuteria, zgadniecie od kogo?!?

poniedziałek, 20 stycznia 2014

Siostrzyczka VI

Wiecie Ona ma chyba dłuższą dobę więc niedługo zawładnie moim blogiem na zawsze :) Zobaczcie co zrobiła dla koleżanki z pracy, zdążyłam ze zdjęciami w ostatniej chwili :)





Wiem wiem kiepskie zdjęcia ..... ale koszyk super!!!!!




środa, 15 stycznia 2014

Metryczka

Och jaki piękny dzień :) Zapewne większość z Was myśli sobie zwariowała ;) Ponuro, pochmurno i pada a ja tu o pięknym dniu... Tak tak to nie żart moje Małe Szczęście przytuliło mnie dziś i powiedziało: "jesteś super mamą" i właśnie dla takich chwil warto żyć!!!!
A jeśli mowa o maleństwach to pokażę Wam moją metryczkę (dziś skończoną) Dzidziuś się jeszcze nie urodził (termin na 07-01 minął a kolejny na 21-01... czekamy) Tajemnicą jest też imię (choć to dla mnie dziwne) Tak więc jeszcze muszę poczekać na datę i imię....
Już tak dawno przymierzałam się do tego wzoru i w końcu trafiła się okazja. Cudowna jest ta seria :)


poniedziałek, 13 stycznia 2014

Poradnik małego majsterkowicza - część II

Czy Wy też tak macie, że ciężko jest coś dopasować do czegoś co już jest w Waszym domu? To nie było zbyt logiczne więc do rzeczy: W naszym dawnym mieszkaniu zrobiliśmy sobie szafę (oczywiście sami) śliczną dużą pojemną więc przeprowadzając się zabraliśmy ją ze sobą, teraz stoi w sypialni kolor olcha (jak zresztą większość mebli w naszym domu ) Bardzo chcieliśmy dokupić ramę łóżka w tym kolorze - niemożliwe.... nowe kolekcje...  nowe wzory...  nowe kolory.... Kupiliśmy wiec ramę w Ikei http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/S69912770/#/S89912769 (ważne dla nas było by nie miała wysokiego przodu a miała wysoki tył). Przyszedł czas na szafki nocne i co?  - problem te z kompletu są dla mnie nie do przyjęcia (chciałam takie w dawnym stylu na górze półeczka na dole zamykana szafka bądź szuflada) nie wspomnę o problemie z kolorem... do łóżka czy do szafy???? Decyzja: dwie szuflady, kolor szafy :)  http://jysk.pl/sypialnia/stoliki-szafki-nocne/szafka-nocna-bruxelles-kolor-olchy Tylko co zrobić z tym łóżkiem... I tu można by powiedzieć jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma :) ale nie, przecież można tak:

Odkręcamy poszczególne deseczki oklejamy :)

Przykręcamy na miejsce  jedna po drugiej :)




I można by powiedzieć KONIEC ale nie jeszcze jeden zabieg niestety dopiero na wiosnę - trzeba pomalować metalowy stelaż na srebrno do tego potrzebne jest wietrzenie :)


W ten sposób małym kosztem za to z wielką satysfakcją mamy kompletną sypialnie!!!

środa, 8 stycznia 2014

Ale mnie poniosło...

Mocne postanowienia od nowego roku: między innymi zrobić porządek w moim robótkowym świecie. W tym właśnie celu wpadłam w zakupowy wir:

Zakupy na coricamo.pl


A wczoraj przyszła jeszcze jedna paczka z organizerem  (jeden to za mało), znacznikiem magnetycznym (taka moja fanaberia - ciekawe czy się sprawdzi) i bobinkami :) ach i jeszcze paseczki dla Siostrzyczki ciekawe co pięknego tym razem stworzy?! Organizer ma nawijarkę :) Będzie, będzie zabawa....

Dziś natomiast już z samego rana odwiedziłam ALDI i zaopatrzyłam się w różnego rodzaju pudełeczka: na mulinki, na gazetki, na karteczki i na przybory.... Zaraz po pracy biorę się do dzieła :) Jak tylko mój domowy szpital mi pozwoli.... to już prawdziwa epidemia dziś padło na mnie, na Babcie i Dziadka.

wtorek, 7 stycznia 2014

Pierwsze koty za płoty :)

Och tyle się dzieje a moje komputery nie chcą współpracować! Od 30 XII w moim domu panuje angina tak po-prawdzie nie ma znaczenia jaką nazwę ma choroba moje małe Szczęście nie przyjmuje lekarstw pod żadną postacią potrafi wyczuć mój każdy podstęp - posiada w tym celu dziewiąty zmysł!!! Oczywiście antybiotyk i kolejny koszmar coś osłonowego - jedna z firm wymyśliła czekoladki - cieszyłam się przez chwilę - bo mój Synek stwierdził, że to lekarstwo i on nie chce  Są dostępne lizaki na gardło ale też SĄ LEKARSTWEM!!!! Brak mi sił... a dziś okazało się, że mój starszy mężczyzna Mąż też zachorował....
Na pocieszenie mam udział w dwóch kocich sal-ach, a oto efekty:


To był mój pierwszy raz z użyciem tamborka :)


A teraz drugi kociak:















Dwa Kociaczki razem :) Plan jest taki, że będą to zawieszki - jak tylko uda mi się je zrobić :)


A tak na koniec muszę  sobie do Was popłakać: nie wygrałam candy gdzie nagrodą była najpiękniejsza serweta na świecie :(