Google+ Followers

piątek, 4 października 2013

Proza życia :)

Dziś dopadła mnie proza życia codziennego: właśnie z mężem (na szczęście miał urlop) zrzuciliśmy cztery tony węgla. najwyższy czas na dostawę zwłaszcza, że dziś rano widziałam na termometrze -3 stopnie :( brrrrr. I tak życie toczy się od igły do łopaty :)
A skoro o życiu to....Linia życia cd :)


2 komentarze:

  1. Cztery tony to nie mało...
    Linia życia bardzo ładnie się wylania.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń

Nie ma większej nagrody niż miłe słowo :)