Google+ Followers

czwartek, 10 października 2013

Magiczny SAL świąteczny 2013 - odsłona IV

Praca, praca, praca a gdzie czas na haftowanie? Może wreszcie się odrobię, mam tyle nowych pomysłów, planów i totalny brak czasu... A na dodatek ta wstążka... jeszcze nigdy mi tak źle nie szło, nie mam do niej serca a już dawno mogła być skończona ;(
Zdjęcie niestety fatalne. Mój mąż pyta co się musi przytrafić naszemu aparatowi byśmy wreszcie kupili sobie nowy, a ja tak szczerze mówiąc jestem do niego przywiązana, chociaż wciąż na niego narzekam, jest  z nami 9lat był na każdej wycieczce, imprezie, na wczasach, komuniach, chrzcinach, ślubach i co mam go tak po prostu zastąpić....


Za to moja Siostra idzie jak burza  i krzyczy, że przeze mnie nic nie robi tylko haftuje :) Jak tylko zdobędę zdjęcie to Wam pokażę :)

4 komentarze:

  1. To chyba spore zadanie ten Sal, bo z rozmachem malujesz krzyżyki! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wzór jest prześliczny, oczarował mnie i całą moją rodzinę... tylko ta wstążka ach już nie narzekam. Zadanie na dziś SKOŃCZYĆ!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. wygląda super, ja wstążki nie haftuję:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Salowa bombeczka powstaje dosyć szybciutko, i na pewno będzie śliczna... Też zaczynam białą mulinką ale na czarnej szmatce....

    OdpowiedzUsuń

Nie ma większej nagrody niż miłe słowo :)